Docelowa grupa klientówPróbowałem zastanowić się na tym, do kogo chciałbym kierować moją ofertę. Samemu było mi trudno to wymyślić. Dlatego postanowiłem o tym z kimś porozmawiać.

Umówiłem się z przyjacielem. Powiedziałem, że zamierzam rozkręcić przedsięwzięcie, które opiera się na mojej pasji. Poprosiłem, aby posłuchał o moich zainteresowaniach i zadawał mi pytania, na temat tego czym chcę się zajmować.

- Czym się różni taniec amatorski od zawodowego?
- Trenując taniec amatorski przede wszystkim zakładasz, że nie będziesz zarabiał. Amatorski realizujesz dla przyjemności. Mało tego – cały czas inwestujesz w niego. Żadnych finansowych korzyści nie masz z tego. Tancerze zawodowi najczęściej trenują innych. Często mają swoje szkoły tańca.
- Ok. Wiem o co chodzi.
- Mam wiedzę na temat tańca. Mam stały kontakt ze środowiskiem tanecznym.
- A więc konkluzja?
- Mam kontakt z klientami, rozumiem ich potrzeby. Jednocześnie mam kontakt z osobami, przez których dotrę prawdopodobnie do jakiś dostawców. Jakich produktów, to jeszcze nie wiem. W międzyczasie będę się nad tym zastanawiał.
Teraz zastanowię się nad tym po co chcę to robić? Komu chcę służyć? Komu chcę pomóc? Co poprzez moją działalność chciałbym osiągnąć? Ale nie tylko dla siebie. W tym momencie chciałbym się skupić nad tym, komu miałbym pomóc?
- Mam więc pytanie. Tancerze tacy jak Ty, ale tylko amatorzy czy zawodowcy też?
- Nie, tylko amatorzy.
- Tylko amatorzy. Ich rodzice, krewni i tak dalej też?
- Tak.

Posłuchaj dalszego ciągu tej rozmowy.


Aby odsłuchać, kliknij na przycisk z trójkątem.

Po tej rozmowie usiadłem i zapisałem, kto może być moją grupą docelową:

  • tancerze amatorzy,
  • osoby, które nie mają klasy tanecznej,
  • osoby, które mają sportową klasę taneczną nie większą niż C,
  • rodzice dzieci, które tańczą,
  • krewni i znajomi osób które tańczą,
  • osoby interesujące się tańcem towarzyskim.

Wiem, że powinienem zacząć najlepiej od jednej grupy docelowej. Łatwiej bowiem komunikować się z jedną grupą ludzi, do której mogę zwracać się w charakterystyczny tylko dla niej sposób. W tym przypadku trudno stworzyć treści, które będą przemawiać do wszystkich. Choćby z racji tego, że mam tu zarówno osoby, które tańczą, jak również osoby, które tylko interesują się tańcem i wcale nie zamierzają tańczyć.

Postanowiłem, że w tym tygodniu zrobię jeszcze badanie rynku i postaram się lepiej zrozumieć moich potencjalnych klientów. W ten sposób łatwiej mi będzie wybrać tę grupę docelową od której zacznę moje przedsięwzięcie.

Ty również, zastanawiając się nad swoją grupą docelową, możesz usiąść z kimś i porozmawiać o Twojej pasji. Poproś swego rozmówcę, aby pytał Cię do kogo chcesz kierować swoją ofertę. To zmusi Cię do zastanowienia się nad tym, jakie osoby mogą być zainteresowane zakupami u Ciebie. Być może od razu znajdziesz swoją grupę docelową. A być może, tak jak ja, potrzebujesz na to więcej czasu.

Nawet jeżeli wybierzesz już grupę docelową, to też wykonaj w tym tygodniu swoje badanie rynku. Dzięki temu upewnisz się, czy podjąłeś (bądź podjęłaś) dobrą decyzję.

dodajdo.com Poleć tę relację innym...

Komentarze (5) do “Grupa docelowa – pierwsze podejście”  

  1. 1 Rolins

    Witam Mirku

    Moja ostatnia wypowiedź nie miała aż tak ostrego charakteru, jak została przez niektórych odebrana.

    Twoja dzisiejsz wypowiedź dała mi dużo do myślenia. Zacząłem jeszcze bardziej zastanawiać się nad swoją grupą docelową – kto kupuje ubrania drogich marek?
    Teraz pozwolę sobie dać kilka konkretnych porad dla wszystkich oczekujących, czyli proste tricki odnosnie badania rynku w Allegro (i nie tylko)

    1. Olbrzymim żródłem wiedzy są archiwalne aukcje.

    Czyli np. zamierzasz sprzedawać buty do tańca dla amatorów. Wchodzisz więc w historię użytkownika, który takie buty kupił, potem sprawdzasz co jeszcze kupuje.

    Nie jest to wielkie odkrycie, że produkty, które kupujemy dają sprytnym sprzedawcom wiele przydatnych informacji.

    Oczywiście, zeby otrzymać jakiekolwiek wiarygodne informację, musimy przebadać kilkadziesiąt osób.
    Dzięki tej metodzie dowiedziałem się, że eleganckie, modne kobiety ( w wiekszości) nie kupią ubrań drogiej marki za np. 49 zł. Powód, jest to dla nich podejrzanie nisko i zabiera to przyjemność noszenia tzw. drogiej marki

    2. Fora internetowe i wyszukiwarki
    Ta rada jest warta wiele tysięcy

    wpisz w wyszukiwarkę zapytania: „kupiłem buty do tańca, ale”, „mam problem buty do tańca”, „zaczynam tańczyć, ale brakuje mi”
    Reszta pytań zależy od Twojej kreatywności. Domyślasz się, że takim prostym sposobem tysiące ludzi powie Ci co chce od Ciebie kupować. Inaczej: Daj mi nam to, a my zapłacimy Ci fortunę.

    Mam nadzieję, że te proste sposoby ruszą troszkę wasz biznes.

    Jeżeli masz jakieś pytanie spokojnie odpowiem na e-maile.
    Rolins@interia.pl

    Mirosław Skwarek
    specjalista ds. marketingu internetowego

    Pozdrawiam Mirka i wszystkich uczestników

  2. 2 Mirek Szmajda

    Mirku, dziękuję za rewelacyjne pomysły. Sprawdzę to i napiszę jakie uzyskałem informacje.

  3. 3 Mirek Szmajda

    Wpisałem w Google „kupiłem buty do tańca, ale”. Już po odwiedzeniu linków z pierwszej strony wyników wyszukania zebrałem dużo ciekawych informacji.

    Przeczytałem na przykład o kimś, kto tańczył od pół roku w trampkach. Zaczął rozglądać się w sieci za butami do tańca. Zadał pytanie na forum. Ktoś zaczął doradzać, aby kupił buty zagraniczne. Ten kupił polskie. Podzielił się swoimi doświadczeniami, że jak dla niego to są bardzo dobre.

    Na innej stronie poczytałem o dylematach związanych z zakupami butów na Allegro. Wiele osób ma obawy przed tym aby kupować buty bez przymierzania. Jeżeli handlowałbym butami, to będzie jedna z większych trudności z jaką będę musiał sobie poradzić.

    Natrafiłem też na stronę o ślubach. Wypowiadają się przyszłe pary młode o butach do ślubu. Ktoś polecał, aby na wesele kupić sobie właśnie buty do tańca.

    Autorka innej strony rozwodzi się na temat butów do tanga argentyńskiego. Podała nawet parę linków do sprzedawców za granicą. W ten sposób natrafiłem na strony, które pokazują buty do tańca w ciekawy sposób (tworzą jakby malarskie opisy każdej pary).

    Z tego przykładu wynika, że nie tylko na początku warto korzystać z takich badań rynku. Warto to robić regularnie co jakiś czas. Kiedy będę miał już produkt na sprzedaż na pewno wrócę do tej metody.

  4. 4 Wanda Loskot

    > Wpisałem w Google “kupiłem buty do tańca, ale”.

    Mirku, szczeka mi opadla – bardzo innowacyjna metoda szukania, nigdy bym na to nie wpadla, zaraz sprobowalam „mam firmę ale” i znalazlam bardzo interesujace rzeczy!

    Genialna metoda – wiedzie prosto do celu.

  1. 1 Podstawowe badanie rynku - Zacznij od Allegro
  2. 2 Szukaj na Allegro, czyli drugie badanie rynku - Zacznij od Allegro

Odpowiedz



Zapisz się,
jeśli chcesz śledzić na bieżąco 
rozwój biznesu opartego na Allegro.
Imię: *
Email: *

W każdej chwili możesz się wypisać!

Pytania i Odpowiedzi

  • Ktoś: Na allegro jestem od kilku lat, w tym roku zaczynam się poważnie przełamywać aby z tym skończyć. Ceny jakie teraz płaci się za sprzedaż to kosmos. Nie to... Czytaj dalej
  • Mirek Szmajda: W zasadzie jeśli sprzedajemy z konta firmowego, to oznacza, że robimy to w ramach działalności gospodarczej. Do wystawiania faktur nie trzeba mieć... Czytaj dalej

Szukaj na Allegro

Co chcesz sprzedać lub kupić?
Ogromny wybór!